A szło już tak gładko...
Utknęłam na bordiurze do chusty z poprzedniego posta. Nie wiem czy jestem aż tak tępa? No nie daję rady a czekają w kolejce kolejne projekty.
Niby proste a utknęłam w tak idiotycznym miejscu - nie daję rady z oczkiem środkowym. Nie wiem jak je wkomponować. Prób tysiące. Podobna ilość prucia i nawlekania ponad 400 oczek.
No to może próba tysiąc pierwsza :-)
POMOCY!!
P.S. Załapałam :) i robię dalej
A może przejrzysz na ravelry zdjecia prac wykonanych przez innych. Ja tak czasem robię właśnie. Niektóre nasz ravelry-owe koleżanki zamieszczają również zdjęcia jak dany projekt powstawał. Na wszelki wypadek podam link
OdpowiedzUsuńhttp://www.ravelry.com/patterns/library/frozen-leaves/people
Dzięki za radę. Wpadłam na to samo 2 dni temu i załapałam
UsuńWejdź na maranciaki - forum
OdpowiedzUsuńalbo napisz do Atiny blog Drutowo życiowo :)
Marlena
robiłam ją dasz radę
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby poszło już gładko! Wiem, co to prucie... Ja zawsze pruję... Taką mam, widać, niechcianą przez siebie samą, tradycję :)
OdpowiedzUsuńWitam u mnie, zapraszam ponownie:) śliczne czapeczki, dzieciaczek podobny do Ciebie, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńGratuluje jednak postępu ;)) ...i tak bym nie pomogla, bo nie wiem o czym mowa ;))
OdpowiedzUsuńteż miałam problem z tą bordiurą. i dlatego ją, zwyczajnie, olałam ;)
OdpowiedzUsuńgratuluję więc, tym bardziej, sukcesu!