Szydełkuję bransoletki non stop, ale żeby zdążyć je uchwycić aparatem - nie ogarniam :) Tym razem zanim bransoletki powędrowały do nowych właścicielek mnie udało się je uwiecznić.
Są bardzo proste w formie - jednokolorowe cienizny (6k) wykonane z koralików TOHO 11
mięta, dynia i hematyt
oraz powiedzmy, że białe złoto
Piękne są ♥
OdpowiedzUsuńStrasznie mi się podobają takie bransoletki ;)
Dynia taka energetyczna jest :-) Takie cienizny osobiście bardziej mi się podobają niż "grubaski"
OdpowiedzUsuńBiałe złoto - trafne określenie:) Bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńPiękne!!!
OdpowiedzUsuń