poniedziałek, 29 lipca 2013

zdążyłam :)

Szydełkuję bransoletki non stop, ale żeby zdążyć je uchwycić aparatem - nie ogarniam :) Tym razem zanim bransoletki powędrowały do nowych właścicielek mnie udało się je uwiecznić.

Są bardzo proste w formie - jednokolorowe cienizny (6k) wykonane z koralików TOHO 11


mięta, dynia i hematyt





oraz powiedzmy, że białe złoto



4 komentarze:

  1. Piękne są ♥
    Strasznie mi się podobają takie bransoletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dynia taka energetyczna jest :-) Takie cienizny osobiście bardziej mi się podobają niż "grubaski"

    OdpowiedzUsuń
  3. Białe złoto - trafne określenie:) Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń