Jakiś czas temu dostałam od esophie propozycję wymienianki. To była pierwsza taka propozycja jaką dostałam, więc bez większych oporów zgodziłam się. Ja robiłam berecik, a Eliza miała zrobić dla mnie króliczka:)
Dzisiaj przyszła do mnie paczuszka...a w niej fantastyczny królik i fartuszek - to był ekstra dodatek do królasa.
Z mojej strony "poleciał" wspomniany już beret
i rękawiczki z tego posta.
Na zakończenie zobaczcie komu królik sprawił najwięcej radości :))
Córa się z nim dzisiaj nie rozstaje.
Jeszcze raz DZIĘKUJĘ Elizo.
Wyraźna ogromna radość :)
OdpowiedzUsuńFajna torebeczka ;)
Znaczy się fartuszek, nie wiem czemu ubzdurało mi się , ze torebeczka xD
OdpowiedzUsuńSuper wymiana! A córcia widać w niebo wzięta! :D
OdpowiedzUsuńsuper wymianka! i panienka jaka szczęśliwa, a to najważniejsze :) ale i Tobie fartuszek pewnie sprawił wiele radości? ;)
OdpowiedzUsuńmówisz, że sweterka od góry nie odważyłaś się zrobić, ale za to inne cudne rzeczy potrafisz wydziergać, ot przykład z tego posta :)
Piękne prezenty. Takie wymianki są najprzyjemniejsze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
wymianka była super:-) jeszcze raz wielkie dzięki:-)
OdpowiedzUsuńfajnie że królas się spodobał:-)
pozdrawiam!
Cudowniaste prezenty wymiankowe, królik jak widać przypadł do gustu, taki piękny uśmiech mówi wszystko :) Pozdrowionka :)
OdpowiedzUsuńAle śliczna dziewczynka, pozdr magda
OdpowiedzUsuń